…a przynajmniej się staram.

Od czasu do czasu zdarzają się wszelkiego rodzaju krótkie pytania. Dostaje je wszędzie, nie tylko w komentarzach na blogu. Głównie drogą mejlową i fejsbukową, ale wiadomości na Instagramie i Twitterze również się zdarzały. Zawsze staram się pomóc, ale nie zawsze jestem w stanie. Nie wiem wszystkiego po prostu. Niemniej jednak pytania staram się archiwizować i wracać do nich. Jeśli nie dziś to może za miesiąc? Albo za rok? Może będę w stanie odpowiedzieć na jakieś ciekawe pytanie i będzie to świetny materiał na blog. Zakładam, że jeśli ktoś ma problem to nie jest w tym problemie odosobniony. Z odpowiedzi w formie wpisu, notki na blogu skorzysta nie tylko sam zainteresowany. Skorzystają rzesze elektronicznych (i nie tylko) rozkminiaczy.

Tak mniej więcej zrodził się pomysł na #elektroniczneQA. Początkowo miało być #elektroniczneQ&A, ale okazało się, że Instagram nie akceptuje znaku ‚&’ w hasztagach.

Nie będą to wpisy cykliczne. Chociaż, jeśli pytań będzie dużo to kto wie. Trochę się zagwozdek już uzbierało, więc jest o czym pisać.

Zamysł jest taki, że ma to być coś na zasadzie „krótkie pytanie-krótka odpowiedź”. Oczywiście nie można się zamykać w jakieś ścisłe ramy, ale wiecie. Wpis Q&A może być jednocześnie zaczątkiem jakiegoś większego artykułu.

Jak zadawać pytania w #elektroniczneQA?

Pewnie niektórzy mogą się zastanawiać w jaki sposób można zadać pytanie. Odpowiadam – w każdy możliwy sposób. Jeśli ta odpowiedź jest mało precyzyjna to podam kilka wskazówek.

  • jeśli pytanie dotyczy artykułu na blogu – pisz w komentarzu pod nim
  • jeśli pytanie jest ogólne, nie dotyczy czegoś, co opublikowałem na blogu – pisz mail, ewentualnie przez Facebook
  • jeśli pytanie jest ogólne i do tego dosyć długie (kilka zdań) – pisz w mailu, tak będzie łatwiej na nie odpowiedzieć

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie byś zadał pytanie w komentarzu pod wpisem, który w tej chwili czytasz   : – )

Jeśli chodzi o inne kanały to mam taką propozycję.

O co pytać?

O wszystko. Najwyżej nie odpowiem 🙂 Przede wszystkim elektronika, ale i tematy ogólnonaukowe. Jaki Linux na początek? Może ktoś chce założyć bloga i nie wie jak zacząć? Jak parzyć kawę w kawiarce? Też można pytać, spoko.

#elektroniczneQA na Instagramie i Twitterze

Wiem, że spora część z Was ma konta w tych serwisach. Pewnie więcej czytelników jest na Instagramie, mniej na Twitterze. Nie zmienia to faktu, że w serwisach tych fajnie działają hasztagi. Teoretycznie na fejsie też, ale teoretycznie. W praktyce ich fejsbukowy mechanizm wydaje się mało dopracowany. Może się nie znam, nie wiem.

No właśnie, wracając do hasztagów. Pomysł jest taki, by można było zadawać pytania również w ten sposób… Bo czemuż by nie? Tu od razu wychodzi na wierzch kolejna opcja. Hasztag #elektroniczneQA będę rzecz jasna obserwował ja, ale nic nie stoi na przeszkodzie, byście między sobą mogli w ten sposób wymieniać się wiedzą. Ktoś zada pytanie oznaczone hasztagiem, ktoś inny mu może odpowiedzieć. Zobaczymy czy ten mechanizm jakoś ruszy, a nóż widelec zrobi się w ten sposób fajny zbiór pytań i odpowiedzi? Na Instagramie i Twitterze. Okaże się w praniu.

#elektroniczneQA, czyli kto szuka nie błądzi

Multum ciekawych pytań pojawia się w… Wyszukiwarce Google. Tak, staram się monitorować jak do mnie trafiacie. Wielu z Was kieruje na blog właśnie wyszukiwarka internetowa. Pytania są często całkiem interesujące. Mimo, że na wiele z nich odpowiedź znajdziecie na blogu to znajdą się też rodzynki. Na tej podstawie też będę klecił jakieś krótkie teksty.

#elektroniczneQA, czyli kto pyta nie błądzi

Pierwszy wpis tego typu „na dniach” wleci na blog. Zobaczymy, jak to się dalej potoczy. Pojawi się też recenzja pewnej książki… No to tyle na dziś. Piątka!